Mój święty graal wśród peelingów

Kto nie lubi peelingów? Chyba nie znam takiej osoby. Cotygodniowy peeling całego ciała jest u mnie rutyna od lat, której staram się sumiennie przestrzegać. W swojej kosmetycznej historii miałam już wiele peelingów, ale właśnie denkuje mojego świętego graala. Nigdy nie miałam tak fajnego produktu, który jednocześnie jest gruboziarnisty tak jak lubię i dodatkowo pielęgnuje skórę. Jeżeli chcecie dowiedzieć się o kim mowa – zapraszam do dalszej części posta 🙂

Czytaj dalej Mój święty graal wśród peelingów

Zapach, w którym zakochalam się od pierwszego użycia – Ziaja mydło do rąk Tamatyndowiec z zieloną pomarańczą

Mycie rąk… tak prozaiczna czynność, nad którą w ogóle się nie zastanawiamy. Przynajmniej ja tak miałam do tej pory 🙂 Aż pewnego dnia u koleżanki odkryłam mydło do rąk Ziaji o zapachu tamaryndowca z zieloną pomarańczą. Od razu następnego dnia popędziłam na stoisko tej firmy i dokonałam zakupu. Wczoraj zużyłam swoje pierwsze opakowanie. Jeżeli chcecie wiedzieć jak się według mnie sprawdziło przy dłuższym stosowaniu, zapraszam do czytania.