Projekt denko vol. 1

Nie wiem jak Wy, ale ja bardzo lubię posty i filmiki typu: ulubieńcy, projekt denko, bilansy kosmetyczne etc., więc na swoim blogu również postanowiłam zamieścić post tego typu.
Mam nadzieję, że się Wam spodoba 🙂

To lecimy z produktami, których ostatnio używałam:

Clinique Repair uplifting SPF 15 – mocno nawilżający krem o lekkiej konsystencji, który działa liftingująco oraz pomaga w zauważalny sposób napiąć i ujędrnić skórę twarzy i szyi. Dzięki filtrowi UV zapewnia ochronę przeciwsłoneczną i zapobiega powstawaniu nowych zmarszczek. Unikalna formuła pomaga skórze przezwyciężyć grawitację odbudowując naturalną strukturę kolagenową. Pomaga odbudować sprężystość i jędrność, pomaga widocznie wygładzić zmarszczki mimiczne. Krem jest bardzo przyjemny w użyciu, szybko się wchłania i bardzo dobrze się sprawdza jako baza pod makijaż. Niestety jest mało wydajny – opakowanie 15 ml stosowane na twarz zużyłam w mniej niż miesiąc. Był to za krótki czas, aby zauważyć jakiekolwiek efekty. Na ten krem się już nie skuszę, ale zamierzam przetestować jeszcze dwa kremy tej firmy, które grzecznie czekają na swoją kolej w mojej szufladzie kosmetycznej 🙂

Żel do mycia twarzy Yves Rocher hydra vegetal – tej firmy chyba nie trzeba nikomu przedstawiać. Chociaż sklepy można znaleźć w niemal każdym centrum handlowym jest to pierwszy produkt, na który się skusiłam po pozytywnych opiniach siostry. Kupiłam żel do twarzy, szampon i odżywkę do włosów oraz kilka żeli do mycia ciała.

Ale teraz o żelu do twarzy….

Przeznaczony jest dla cery normalnej i mieszanej, ale biorąc pod uwagę właściwości, świetnie się sprawdził na mojej suchej skórze. Produkt bardzo dobrze zmywa makijaż, nie pozostawiając przy tym uczucia ściągnięcia. Skóra jest świeża, oczyszczona, i ma zdrowy wygląd. Jest bardzo łagodny, dlatego z powodzeniem może być stosowany przez alergików i osoby o wrażliwej cerze. O jego dobrym składzie świadczy również fakt, iż się nie pieni tzn. że nie zawiera chemicznych środków spieniających. Ma konsystencję żelową, lekko wodnistą. Jest wydajny, a niewielka ilość wystarczy, aby dobrze oczyścić całą twarz. Zapakowany z tubkę (mimo iż plastikową to ładnie wyglądającą na półce) o pojemności 125 ml. W cenie regularnej kosztuje ok 33 zł, ale w promocji można go kupić za ok 25 zł. Gorącą polecam, ja na pewno skuszę się jeszcze nie raz 🙂

Płyn do domekaijażu Dermedic i Lierac – o tych produktach jest osobny post. Jak nie czytałyście – zachęcam (link). Dla przypomnienia: produkt Dermedic nie spełnił oczekiwań (zamiast zmywać, rozmazywał makijaż), produkt Lierac – był jak najbardziej ok.

Serum Bandi – firmę Bandi znam i regularniej używam jej produktów od 12 lat. Jak dotąd żaden ich kosmetyk mnie nie zawiódł. Na pewno jeszcze nie jeden raz przeczytacie o produktach tej marki 🙂 Serum intensywnie nawilżające jest przeznaczone do każdego rodzaju cery, a szczególnie suchej i odwodnionej. Dzięki zawartości aktywnych składników nawilżających takich jak kwas hialuronowy, mukopolisacharydy, gliceryna, pantenol oraz witaminy A i E, skóra przy regularnym stosowaniu pozostaje nawilżona, ma zdrowy i promienny wygląd. Serum z powodzeniem może być stosowane przez osoby z tłustą cerą, gdyż każdy rodzaj skóry, zarówno sucha jak i tłusta, wymaga głębokiego nawilżenia. Nie zauważyłam spłycenia zmarszczek jak deklaruje producent, jednak twarz pozostaje miękka i w tak dobrej kondycji, że można to wybaczyć. 🙂
Co ważne zarówno serum jak i reszta produktów mogą być stosowana przez osoby o skórze wrażliwej, gdyż nie uczulają. Na uwagę zasługuje również opakowanie. Moje jest w wersji profesjonalnej, przeznaczonej do gabinetów kosmetycznych, ale wersja detaliczna również posiada opakowanie z pompką. Dla mnie ze względu na higienę jest to duża zaleta. Nie lubię kremów w słoiczkach. Nawet wybierając preparat szpatułką, zawsze dostanie się jakieś zanieczyszczenie. W tym przypadku nie mamy tego problemu. Serum dostępne jest w HEBE, ale polecam sprawdzać na stronie internetowej Bandi(link), gdyż czasem można upolować różne promocje.

Krem do twarzy i krem pod oczy Organique – poprzedni post opisywał te dwa produkty(link). Dlatego napiszę krótko – gorąco polecam. Na pewno kupię jeszcze nie jedno opakowanie 🙂

Ostatnio kupiłam również konturówkę Nyx – Ombre lips, krem i żel do rąk, lampę CFLL, puder RCMA, podkład Loreal Infallible – recenzje już niedługo 🙂

Używałyście któryś z wyżej wymienionych produktów? Jakie są Wasze ? opinie? 🙂

Pozdrawiam cieplutko.

Prawie idealny krem – Organique Eternal Gold

Prawie od 10 lat poszukuję idealnego kremu…. Tego jednego jedynego….. i niestety na dzień dzisiejszy mi się to nie udało 🙁 ale dzięki tym poszukiwaniom znalazłam bardzo dobry krem, który mogę z czystym sumieniem polecić posiadaczkom cer suchych i bardzo suchych. Jeżeli jesteście ciekawe – zapraszam do dalszego czytania 🙂
Firma Organique jest mi znana już od bardzo dawna. Do dnia dzisiejszego próbowałam jedynie ich maseł do ciała i niestety żałuję…. W serii Eternal Gold znajdują się dwa, w mojej opinii bardzo dobre produkty: krem pod oczy i krem do twarzy. Seria polecana jest dla skóry dojrzałej, jednak ja jako posiadaczka skóry bardzo suchej odczuwam efekty starzenia znacznie wcześniej. Chcąc pozbyć się pierwszych zmarszczek (szczególnie pod oczami) zdecydowałam się na zakup.
Golden anti aging cream – krem bogaty w dużą ilość składników aktywnych (z resztą jak większość produktów tej firmy). Znajdziemy w nim m.in. olej z soi, masło shea, ekstrakt z owoców: maliny, truskawki, kiwi, jabłka, brzoskwini, papai, ogórka oraz lawendy. Krem mimo iż nawilżający, nie jest jak większość produktów tego typu. Duża ilość składników aktywnych jest wyczuwalna – nie jest to zwykły krem oparty na wodzie, glicerynie, który momentalnie wchłania się jak woda. Przy aplikacji czujemy, że wsmarowujemy „coś więcej”. Według producenta krem jest bardzo nawilżający, przeciwzmarszczkowy, napinający i wygładzający. Przy sumiennym stosowaniu rano i wieczorem skóra wygląda na zdrową, promienną, nawilżoną. Krem nadaje się idealnie jako baza pod makijaż (podkład aplikowałam ok. 8 min po nałożeniu kremu, po jego całkowitym wchłonięciu). Niestety nie zauważyłam zmniejszenia zmarszczek. Gdyby nie to uznałabym krem za idealny. Cena jest również przystępna jak na jakość kremu – za 50 ml zapłacimy 99 zł. Dodam, iż kremik jest wydajny – wystarczył ma na prawie 3 miesiące.
Golden anti wrinkle eye cream – krem pod oczy również jest oparty na naturalnych składnikach jednak porównując skład z kremem do twarzy jest ich mniej. Przy regularnej aplikacji doskonale nawilża i odżywia okolice oczu. Dzięki temu ani podkład ani korektor nie waży się, a po przypudrowaniu doskonale trzyma się cały dzień. Mimo iż nie zmniejszył/zniwelował zmarszczek pozostawił skórę w bardzo dobrej kondycji. Na pewno kupię go ponownie.
Oba kremy są zapakowane w ładne tekturowe opakowanie, a sam słoiczek jest wykonany z grubego szkła, także mimo upadku nic się nie potłucze (ewentualnie poza terakotą :)). Krem ma delikatny zapach i nawet osobom nie lubiącym zapachowych kosmetyków na pewno się spodoba.
Używałyście produktów Organique z tej serii? Przypadły Wam do gustu? Napiszcie, jakie są Wasze ulubione kremy.