Moje pierwsze kroki z Aquarelle Neo nail

Witajcie,

Dziś chciałabym Wam przedstawić efekty mojej zabawy z lakierami Aquarelle firmy Neonail. Zdobienia typu Sharm Effect intrygowały mnie od dawna. Ponieważ nie mam czasu na „zabawę” metodą prób i błędów ze zwykłymi lakierami, postanowiłam wypróbować zestaw polecany do tego typ zdobień, dzięki któremu nawet największe beztalencie będzie mogło cieszyć się ładnym wzorem na paznokciach. Jeżeli jesteście ciekawe mojej opinii oraz efektów – zapraszam do czytania dalej.

Czytaj dalej Moje pierwsze kroki z Aquarelle Neo nail

Pazurki hybrydowe – Cha Cha od Kabos Cosmetics

Słoneczko wreszcie wyjrzało zza chmur, więc czas ożywić nasz manicure. Dziś przychodzę do Was z propozycją fioletowego manicure, który wykonałam w całości produktami firmy Kabos Cosmetics.

Do wykonania stylizacji użyłam:

1. Baza+top z serii Infini
2. Lakier hybrydowy GeLike Cha cha
3. Cleaner

Całość stylizacji wykonujemy tak samo jak manicure hybrydowy:

1. Przygotowanie paznokci (opiłowujemy, spychamy/wycinamy skórki, matowimy płytkę)
2. Odtłuszczamy płytkę paznokcia
3. Nakładamy bazę – w tym konkretnym przypadku z racji tego, iż nakładamy bazę z serii lakiero-żel utwardzamy ją w lampie led/uv 3 min zgodnie z zaleceniami producenta
4. Nakładamy kolor -> utwardzamy w lampie UV – 2 min. Ja mam lampę CCFL i utwardzam 1 min.
5. Całość pokrywamy topem (w tym przypadku baza i top to jeden i ten sam produkt). Utwardzamy 3 min.
6. Przemywamy cleanerem i GOTOWE 🙂 Możemy się cieszyć pięknym manicure przez co najmniej 14 dni 🙂

Całość stylizacji zajmuje mi ok 45-60 min w zależności ile czasu muszę poświęcić na wstępne przygotowanie paznokci. Oczywiście całość możemy ozdobić wybranym pyłkiem/cyrkoniami/naklejkami, ale ja miałam ochotę tylko na lakier.

Jak Wam się podoba?

Odżywczy olejek New Anna Cosmetics – recenzja

Witajcie,

Lato niestety cały czas nie chce w pełni do nas przyjść, a co się z tym wiąże moja skóra na dłoniach nadal wygląda jak wiór 🙁 może nie jest tak tragicznie jak zimą, ale niestety stale zmagam się z przesuszonymi dłońmi. Będąc na targach Beauty Forum w Warszawie odwiedziłam (jak zwykle) stoisko New Anna Cosmetics. Zaopatrzyłam się nie tylko w nową linię do włosów Retro, ale również w Eliksir do rąk, który miał mi pomóc moim dłoniom. Czy tak się stało? Zapraszam do dalszego czytania.

Wchodząc na stronę producenta znajdziemy skromny opis:
„Naturalne eliksiry do rąk do idealna ochrona, odżywienie i nawilżenie dłoni. Dzięki specjalnie dobranym olejkom i witaminom skóra staje się miękka i gładka.”

Może po kolei:
– opakowanie: szklana buteleczka z pipetką pozawala zachować higienę i dozować odpowiednią ilość olejku. Przy tego typu kosmetykach uważam, że jest to dobry pomysł, gdyż przy pompkach dozownik często może nam wycisnąć zbyt dużo produktu, a w tym przypadku używamy tyle ile w danym momencie potrzebujemy

– skład INCI : oliwa z oliwek, olejek z pestek sezamu, olej arganowy, zapach, estrowa forma wit E (nieszkodliwa, występuje w składnikach naturalnych), dalej niestety już substancje chemiczne.
Warto podkreślić, że w olejku znajduje się octan retinylu, który nie powinien być stosowany przez kobiety w ciąży.

– jak go stosuje? W zależności od potrzeb i wolnego czasu 🙂 musimy pamiętać, że jest to olejek, więc nie wchłonie się od razu jak krem do rąk. Gdy mam więcej czasu (ok 40 min olejek potrzebuję na całkowite wchłonięcie się) lub aplikuje bezpośrednio przed snem wyciskam 6-7 kropli i rozsmarowuję na dłoniach mniej więcej 2-3 razy w tygodniu. Oczywiście przy mniej przesuszonych dłoniach ilość produktu można zmniejszyć. Przy 3-4 kroplach olejek całkowicie się wchłonie po ok 10 min.

– moje wrażenia: olejek stosuję od ok miesiąca, aplikując 3-4 razy w tygodniu. Ma bardzo ładny, delikatny zapach, który utrzymuje się całkiem długo na skórze. Niestety w 100% nie daje zadowalających mnie efektów, gdyż dalej się zmagam z przesuszoną skóra. Ale to jest niestety mój indywidualny i ciężki do okiełznania problem. Myślę, że przy skórze normalnej bądź suchej produkt sprawdzi się bardzo dobrze. Oczywiście nie jest to produkt dla osób, które lubią po nałożeniu mieć natychmiast wchłonięty produkt – tutaj potrzebujemy troszkę cierpliwości, ale to normalne przy olejach 🙂
Wolałabym, aby skład był bardziej naturalny, bez tych substancji na końcu. Aczkolwiek producent nie deklaruje, że jest to 100% olejów w olejku. To tylko taka moja osobista preferencja 🙂

Olejek kosztuje 11,99 za 30 ml. Myślę, że jest to dobra cena warto go wypróbować. Ja jeszcze będę próbowała go aplikować na stopy wraz ze skarpetkami (żeby nie zatłuścić pościeli). Może znajdę dodatkowe zastosowanie? 🙂 Jak się sprawdzi dam Wam znać.

Co sądzicie o olejkach zamiast kremu do dłoni?

Marmurkowe paznokcie

Witam Was serdecznie,

Dziś chciałabym pochwalić się moimi pazurkami, które ostatnio wykonałam. Od jakiegoś czasu ten wzór bardzo chodził mi po głowie i w końcu się skusiłam 🙂
Wbrew pozorom nie jest trudny do wykonania. Jeżeli jesteście zainteresowane jak go zrobiłam – zapraszam do czytania dalej.

Marmurek krok po kroku:

1. Po przygotowaniu i odtłuszczeniu płytki rozpoczynamy od nałożenia bazy. U mnie baza Harmony Gelish
2. Następnie na wybrane paznokcie nanoszę 2 warstwy czarnego lakieru i utwardzam. Mój kolor to Dark night – z firmy Kabos Cosmetics
3. „Marmurkowe” paznokcie maluję białą hybrydą firmy Mollon. Obie warstwy utwardzam.
4. Na paznokciach pokrytych białym lakierem, przy pomocy cienkiego pędzelka do zdobień i czarnej hybrydy maluję wzór marmurku – taki jaki mi się podoba. U mnie jest on niewielki, ale równie dobrze można namalować więcej czarnych kreseczek.
5. Nie utwardzone linie pokrywamy (tym samym pędzelkiem do zdobień) cleanerem – wówczas nasz wzór zacznie się rozmywać. Jeżeli efekt nas zadowala – utwardzamy.
6. Na koniec na każdy paznokieć nanosimy top (u mnie firmy Artistic), utwardzamy i przemywamy stylizację cleanerem.

Moje pazurki trzymały się 2 tygodnie. Po tym czasie z powodu odrostu musiałam je zdjąć. Firmy, których używałam bardzo dobrze się ze sobą łączą, lakiery się nie ważą, nic nie odpryskuje.

Zachęcam Was do wypróbowania tego wzorku. Bardzo szybko się robi, a efekt jest ciekawy.

Mam nadzieję, że Was zainspirowałam 🙂

Nowa kolekcja lakierów hybrydowych od Kabos Cosmetics

Nadeszła wiosna, a wraz z nią wiele nowości, którymi uraczyli nas producenci lakierów hybrydowych. Jest to mój ulubiony okres w roku, gdyż wszytko budzi się do życia łącznie z naszym manicure 🙂 Wychodzimy z zimowych brązów, śliwek i czerwieni, a sięgamy po ostatnio bardzo modne pastele lub żywsze, odważniejsze kolory. Mimo, iż zawsze przeglądam nowości wielu firm zazwyczaj swoje hybrydy kupuję od lat tylko z jednej – Kabos Cosmetics. Jeżeli jesteście ciekawe moich nowości, zapraszam do dalszej części wpisu.

W tym roku marka Kabos wyszła z dwiema kolekcjami: Creamy i Criminal.Chociaż kolory z serii Criminal jak najbardziej trafiają w mój kolorystyczny gust, tym razem skusiłam się na zakup lakierów stonowanych, cielistych. I tak wykupiłam prawie całą kolekcje Creamy 🙂

Jako uzupełnienie mojej hybrydowej kolekcji wybór padł na kolory nr. 82, 83, 84, 85.Wszystkie odcienie oprócz nr 84 mają w sobie delikatne drobinki, które ślicznie mienia się w słońcu. W mojej opinii będą dobrze się prezentować zarówno na krótkich jak i na długich pazurkach. Poniżej moje aktualne paznokcie wykonane kolorami 83 i 84.

Dodatkowo nie mogłam się oprzeć paru nowościom i zakupiłam:
– bazę witaminową – wzbogacona o kompleks witamin E i B5 dedykowana do łamliwych paznokci;
– bazę typu „strong” – posiadającą właściwości żelu budującego. Oczywiście nie zbudujemy nim bardzo długich paznokci, ale przy krótkich stylizacjach poradzi sobie świetnie;
– top matowy dzięki któremu każdy błyszczący kolor stanie się matowy. Jeszcze nie miałam okazji go używać. Oczywiście dam znać co o nim sądzę;
– no wipe top coat – top znany już hybrydomaniaczkom z innych firm. Top ten nie pozostawia warstwy dyspersyjnej, co bardzo ułatwia stylizacje pyłkami typu glass efekt, czy efekt chromu.

Mój zbiór wzbogacił się rówież o jeden pyłek – galaxy effect red i jeden kolor z serii lakierów hybrydowych GeLike – kolor Pretty Woman – bardzo ładny, głęboki brąz.

Tak prezentują się całe moje zakupy. Jak Wam się podobają? Co sądzicie o nowej serii lakierów?

Koniecznie dajcie znać na jaki kolor manicure macie ochotę w tym roku 🙂