Mój pierwszy produkt od Neutrogeny – co o nim myślę i jak się sprawdził?

Wierzcie lub nie, ale do tej pory nie używałam żadnego produktu firmy Neutrogena. Nawet ich osławionej pomadki i kremu do rąk.  Pierwszym  produktem był żel do mycia twarzy, który jakiś czas temu zdenkowałam. Chciałabym dziś Wam o nim opowiedzieć.

Nawilżający żel do mycia twarzy zamknięty w plastikowej butelce z pompką – mój ulubiony sposób aplikacji. Pompka przez cały czas użytkowania działała dobrze, nie zacinała się, nie rozlewała produktu na boki. Jedna doza wystarczała na umycie twarzy i szyi. Grafika charakterystyczna dla firmy – patrzymy i wiemy, że to Neutrogena 🙂

Sam produkt jest w formie żelu, ale po nałożeniu na twarz zmienia się w białą emulsję. Pierwszy raz spotkałam się z taką konsystencją, która dla mnie była ciekawostką ;). W samym rozprowadzaniu jest dość tępy – ciężko go rozłożyć równomiernie na całej twarzy. Jeżeli chodzi o zmywanie pozostałości po demakijażu sprawdził się bardzo dobrze. Oczywiście najpierw używam mleczka/olejku, a samym żelem domywam reszki. Nie wysusza skóry, aczkolwiek przy mojej bardzo suchej cerze konieczne jest chociaż tonizowanie.

Jeżeli chodzi o wydajność to jestem zadowolona. Produktu używałam co dzień na wieczór i wystarczył mi na kilka ładnych miesięcy. Cena w porównaniu do jakości i wydajności jest ok, gdyż zapłaciłam za niego 28 zł.

Nie wiem, czy kupię go ponownie, gdyż jest na rynku wiele ciekawych ofert do przetestowania, ale jeżeli szukacie w tym przedziale cenowym dobrego żelu to polecam.

Jeżeli jesteście ciekawi jaki do tej pory jest mój ulubiony żel do mycia to zapraszam tu 

Jakie są Wasze ulubione żele? Macie coś godnego do polecenia?

21 odpowiedzi do “Mój pierwszy produkt od Neutrogeny – co o nim myślę i jak się sprawdził?”

  1. po Twojej recenzji widzę, że żel jest warty zakupu. Nie miałam jeszcze do czynienia z tą firmą. Na daną chwilę używam żelu z Oriflame i jestem zadowolona .

  2. Nawet jak się polubiło pewnie kosmetyk i wie się, że się sprawdził to i tak ma się ochotę na poznanie innego, bo rynek kosmetyczny co chwila wypuszcza nowości.

Dodaj komentarz