„100 w 2019” – zużycia maja

Co prawda w połowie miesiąca, ale przychodzę do Was dziś z denkiem maja. Nie było tego dużo (jak zwykle), ale z każdej sztuki jestem dumna 😉 Bez zbędnego przedłużania – zapraszam do czytania 🙂

Poprzedni miesiąc zakończyłam na nr 17, więc maj rozpoczynamy 18 🙂 Idzie mi gorzej niż w ubiegłym roku i nie wiem, czy uda mi się zużyć chociaż 50 produktów w tym roku, ale bardzo się staram 🙂

18. Zacznę od płynu do kąpieli Luksja. Nie wiem, które to już opakowanie i dlaczego wcześniej go nie uwzględniałam w zużyciach. Bardzo fajny płyn, wydajny, w przystępnej cenie, nie wysusza. Nie pachnie zbyt długo, ale intensywnie się pieni 🙂 Polecam wszystkim bąblomaniakom.

19. Sól do kąpieli Cien z Lidla – jest to mój pierwszy produkt tej firmy i na pewno nie ostatni. Nadaje wodzie ładny kolor (u mnie czerwony), pachnie całkiem długo jak na produkt tego typu. Dzięki niemu możemy się zrelaksować po długim i ciężkim dniu w pracy. Polecam 🙂

20. Denko zobaczył również krem z Organique. Kupiłam go na promocji za ok 80zł (za 200ml) i już wiem dlaczego był w promocji. Bardzo lubię produkty tej firmy i jeszcze nigdy nie spotkałam się z bublem, ale ten krem zdecydowanie nim był i chwała Bogu, że go wycofali. Oprócz mnie testowały go moje 2 koleżanki i również im się nie sprawdził. Ale nie będę się rozwodzić, bo już nie jest dostępny. Ostatecznie zużyłam go jako balsam do nóg, gdyż nie lubię wyrzucać kosmetyków.

21. Kolejny krem pod oczy za mną 🙂 Tym razem zdenkowałam produkt Vianka. Nie będę spoilować, gdyż piszę na jego temat osobny post, ale w cenie 20zł możemy otrzymać bardzo fajnie nawilżający kremik.

22. Z rodziny Viankowo-Sylvecowej mam dla Was mój absolutny hit. Jest to już drugie opakowanie, które zużyłam wraz z synkiem 🙂 A mowa o żelu do mycia ciała i włosów z linii dziecięcej. Oczywiście ja używałam go tylko do ciała, moje dziecko do ciała i włosów. Nawilża, delikatnie natłuszcza skórę. Po umyciu tym preparatem nie stosowałam balsamów ani u siebie ani u Małego. Super produkt, który można na promocji kupić za ok 25zł, a jest wydajny. Polecam 🙂

I to koniec mojego denka. Nie było ono duże, ale najbardziej cieszę się z wykończenia kremu Organique, bo był dość spory, a skończyć się nie mógł. Ale go zmęczyłam 😉

Dajcie znać jak Wasze denka.

12 odpowiedzi do “„100 w 2019” – zużycia maja”

  1. Uwielbiam projekt denko <3
    Nawet nie zdajemy sobie sprawy jak dużo kosmetyków się marnuje leżąc w szafie i czekając aż przyjdzie na nie czas. Zdecydowanie lepiej jest kupować, wtedy kiedy naprawdę się czegoś potrzebuje, zamiast kupować ''na zapas''.

    Świetny post! 🙂

  2. Bardzo ciekawa forma denka 🙂 Ja lubię sól z biedronki, Lidla nie mam niestety nigdzie w pobliżu i rzadko mam okazję tam być. Krem z Vianka miałam, ale na mnie nie zrobił wrażenia.

Odpowiedz na „Małgorzata HertAnuluj pisanie odpowiedzi