Wayne Goss i Cult Beauty Box – co kryła zawartość i ile zaoszczędziłam?

Jakiś czas temu kupiłam box wydany przez Wayne Goss’a wraz z Cult Beauty. Kiedy zobaczyłam zapowiedź wiedziałam, że muszę go mieć, tym bardziej, że kupując zestaw zaoszczędziłam kilkaset złotych. Jeżeli chcecie wiedzieć co znalazło się w pudełku, ile za nie zapłaciłam jako całość, a ile kosztowałby mnie każdy produkt osobno – zapraszam dalej

Całe pudełko jest to 5 „perełek” Wayne’a, których używa na co dzień i w 100% poleca. Bardzo go cenię jako wizażystę, widać że wie co robi, a jak już poleca produkty, to na prawdę muszą być dobre. Zatem zaczynamy od przeglądu pudełka 🙂

Liquid Gold to złuszczający tonik z kwasem glikolowym – ma wygładzać skórę i ujednolicać jej koloryt. Nakładany 2-3 razy w tygodniu ujędrnia, wygładza skórę, pozostawiając ją napiętą i promienną. A co jeszcze mówi producent?

„Dzięki systemowi uwalniania składników aktywnych i niskiemu pH Liquid Gold stymuluje procesy odnowy komórkowej. Uczucie pieczenia trwa chwilę, ale uruchamia falę impulsów przeciwstarzeniowych, które sięgają głębszych warstw skóry, stymulując produkcję kolagenu i kwasu hialuronowego.”

 Cena: 30 ml – 69 zł

Kolejny produkt ma być idealny dla tych, którzy chcą wypróbować kultowe palety cieni do oczu Natashy Denony. Paleta  Camel Palette zawiera pięć charakterystycznych napigmentowanych cieni, które bez problemowo nakładają się i utrzymują się przez cały dzień. Występują w formule duochrome, shimmer i matte w odcieniach złota, bogatej miedzi i orzecha.

Cena za paletę  na stronie House of Beauty: 250 zł

Przyszła pora na to, czego jestem najbardziej ciekawa i nie ukrywam, że na ten krem miałam ochotę od dawna. Mowa o kremie pod oczy C-Tango firmy Drunk Elephant. Jeszcze go nie używałam, ale napiszę obietnice producenta: „Bogaty i regenerujący krem pod oczy zawierający rozjaśniającą kombinację ośmiu peptydów, pięciu form witaminy C i ekstraktu z ogórka dla mocniejszej, skóry wokół oczu. C-Tango ™ to taniec silnych przeciwutleniaczy, uzupełniających ceramidów, olejków roślinnych i środków łagodzących, wszystkie zaprojektowane, aby odświeżyć i przywrócić promienny wygląd.
Wystarczająco delikatny, aby korzystać i na dzień i na noc.”

Cena na Looktop: 399 zł

Sunday Riley’s ‘Luna’ – jest to olejek do stosowania na noc, bogaty w retinol. Oczywiście jak wszystko u mnie ma redukować objawy starzenia, zmniejszać zmarszczki. Zawiera wspomniany wyżej retinol, dodatkowo kolagen, ekstrakt z z awokado, chia, nasion winogron. Mam nadzieję, że będzie tak dobry jak o nim piszą, gdyż nie kosztuje mało….

Cena na Cult Beauty za 35ml – 85 f = 415 zł

Ostatnim produktem jaki znalazł się w pudełku był róż do policzków NARS w kolorze Orgazm. Tego gagatka chyba nie muszę przedstawiać 🙂 Jak skończą się upały zacznę testy, gdyż przy takiej pogodzie używam czasem tuszu do rzęs 😉

Cena w Sephorze: 157 zł

Tak prezentuje się całe pudełko

Za całość zapłaciłam 750zł. Kupując osobno każdy produkt zapłaciłabym ok  1290zł. Zaoszczędziłam 500zł i mam nadzieje zyskałam swoich ulubieńców, z którymi nie będę chciała się rozstawać :):):)

 

29 odpowiedzi do “Wayne Goss i Cult Beauty Box – co kryła zawartość i ile zaoszczędziłam?”

  1. Paletka z cieniami mi się podoba 👍 Chyba jednak ten krem pod oczy zwrócił moją największą uwagę. Koniecznie daj znać jak się sprawdzi bo po obietnicach producenta wydaje się być prawie idealny 😀

    1. Tez jestem go mega ciekawa 😀 co prawda mam jeszcze 3kremy w kolejce ale
      Chyba je pominę i zacznę używać tego 😀

  2. Bardzo ciekawe produkty. Paleta cieni ma jedne z moich ulubionych odcieni. Mam nadzieję, że za tak wysoką cenę wszystkie produkty spełnią Twoje oczekiwania. 🙂

  3. A ja słyszałam, że paletka średnio się sprawdza, tzn, jest dobra, ale jak wiele innych w cenie dużo niższej. Ciekawa jestem jak będzie u Ciebie po dłuższym testowaniu 🙂

    1. też niestety tak słyszałam 🙁 i zastanawiam się też nad różnicą w cenie między tym zestawem kolorystycznym, a tymi dostępnymi u nas w Sephorze,które są o połowę tańsze.

  4. Pięknie i zachęcająco prezentują się te kosmetyki 🙂 Cena świadczy często jednak o jakości wiec mogą być fajne. Ja ich co prawda nie znam i kręcę się wokół klasyki typu Lancome, Estee czy Dior 🙂

    1. a co możesz polecić z Lancome? Jeszcze nigdy nie używałam ich kosmetyków, a Estee Lauder będę tesotwać niedługo po raz pierwszy 🙂

Dodaj komentarz