Przeciwzmarszczkowa pielęgnacja z firmą Norel – recenzja kremu pod oczy

Ponad miesiąc temu udało mi się wykończyć krem pod oczy firmy Norel. Zakupiłam go razem z kremem do twarzy i żelem do mycia na targach Beauty Forum i byłam niezmiernie ciekawa jego działania, gdyż żel do mycia okazał się moim hitem 2018 r. Jeżeli interesuje Was moja opinia na temat tego kremu – zapraszam do czytania 🙂

Jak wszystkie kremy dedykowane do salonów kosmetycznych i ten jest opakowany w mój ulubiony rodzaj buteleczki – z pompką. Dzięki temu nie musimy za każdym razem wkładać rąk do słoiczka i niepotrzebnie zanieczyszczać produktu. Ten dodatkowo ma dużą pojemność, bo aż 30ml, dlatego też nie żałowałam go sobie przy nakładaniu na noc wykonując przy tym masaż okolicy oka.

Krem jest przeznaczony dla skóry dojrzałej 60+ – tak, taki krem właśnie mi polecono. Nie wiem czy moja skóra pod oczami aż tak źle wygląda? Wiem, że kremy dobiera się wedle stanu skóry i efektu, który chcemy osiągnąć, ale skłamałabym jakbym napisała, że nie dotknęło mnie polecenie kremu jak dla mojej mamy 😉 Krem wchodzi w skład zabiegu, który bazuje na astaksantynie („potężny antyutleniacz, 6 tysięcy razy silniejszy od witaminy C oraz BIO-placenty„), dlatego mimo iż podchodzę do działania przeciwzmarszczkowego w kremach z dystansem, tutaj miałam wielką nadzieję.

Co do samego kremu – jest on bardzo przyjemny w użyciu. Formuła jest delikatna, dobrze się wchłania  i nie topi podczas upałów (a to jest niezmiernie dla mnie ważne). Dodatkowo dobrze współgra z podkładem, czy korektorem. Efekt rozświetlenia i nawilżenia skóry widać od razu, już po paru dniach stosowania. Po dłuższym stosowaniu pokusiłabym się o stwierdzenie, że jest nawet bardziej napięta i ujędrniona. Jednak zmarszczki jak były, tak są dalej.

Po prawie 3 miesiącach stosowania oddałam krem mojej mamie, która jest z niego bardzo zadowolona. Istotne jest to, że krem mimo silnych składników aktywnych nie uczula (mama ma bardzo delikatną skórę i nawet krem Nivea pod oczy ją uczulił). Polecam więc go również osobom ze skórą wrażliwą/delikatną/alergiczną.

Jeżeli jesteście bywalczyniami gabinetów kosmetycznych polecam wybrać się na cały zabieg na twarz z użyciem preparatów z tej serii. Myślę, że efekty będą bardzo dobre 🙂

Reasumując – krem polecam z czystym sumieniem, jednak nie spodziewajcie się zniwelowania zmarszczek 😉

Znacie kosmetyki Norel? Macie jakiś do polecenia? Jeżeli nie czytaliście postu o żelu do mycia twarzy tej firmy to zapraszam – klik

 

 

7 odpowiedzi do “Przeciwzmarszczkowa pielęgnacja z firmą Norel – recenzja kremu pod oczy”

Dodaj komentarz