„100 w 2018” podsumowanie października i listopada

Listopad za nami, więc zbliżam się do mety wyzwania, które sobie postawiłam: „100 w 2018”. Polegało ono na zużyciu minimum 100 kosmetyków w 2018r nie wliczając próbek. Jak mi poszło w październiku i listopadzie? Zapraszam 🙂

 

79. Oczywiście miesiąc bez zużycia dezodorantu Garnier byłby miesiącem straconym 🙂 Mam jeszcze 3 w zapasie 😀

80. Udało mi się zdenkować również płyn do higieny intymnej z Ziaji. Kosztował niedużo – ok 7zł, a wystarczył naprawdę na bardzo długo. Do tego nie podrażniał, nie uczulał. Na pewno do niego wrócę i Wam polecam.

81. Nie wierzyłam, ale udało mi się wykończyć Eliksir przeciwzmarszczkowy Vianka. Bardzo dobry produkt, pewnie nie raz jeszcze u mnie zagości. Pełną recenzję znajdziecie tutaj klik:

82. Na początku października zużyłam również krem pod oczy Norel dla kobiet 60+. Nie kupiłam go specjalnie – taki doradziła mi sprzedawczyni na targach 🙂 Nawilżał dobrze, był bardzo wydajny. Jednak nie ujędrniał, nie działał przeciwzmarszczkowo. Recenzja się tworzy 😉

83. Do kremu na noc z Sea of Spa zużyłam krem na dzień. Recenzję znajdziecie tutaj. Tak jak kremu na noc, tak i kremu na dzień ponownie nie kupię i nie polecam.

84. Krem do rąk – L’occiante – krem używany sporadycznie, tylko w nagłych przypadkach wielkiego przesuszenia moich rąk. Bardzo dobry produkt, jednak malutki jak na moje potrzeby 🙂 Gdyby nie zapach róży, którego nie lubię w kosmetykach nazwałabym go idealnym. Na pewno kupię krem tej firmy o innej nucie zapachowej 🙂

85. Krem do twarzy Ziaja z kwasem hialuronowym. Recenzja ujrzy światło dziennie w następnym wpisie, więc zapraszam 🙂 Jak na swoją cenę – bardzo fajny kremik.

Listopad zakończyłam na numerze 85. Mam duże obawy, czy uda mi się zużyć 100 produktów do końca roku, mimo iż wiem, że na pewno 4 się uzbierają, nie wiem co dalej 🙁 Ale co by się nie stało – walczę dalej 🙂

Jak Wasze listopadowe denka? 🙂

Dodaj komentarz