Piankowo-olejowy demakijaż z Bandi – recenzja zestawu Female 35+

W czerwcu udało mi się (w końcu!) zużyć piankę oczyszczającą firmy Bandi, a że już od dłuższego czasu nie było na blogu wpisu z kosmetykami do demakijażu, postanowiłam przygotować dla Was recenzję produktów do oczyszczania z kolekcji Female 35+. Jeżeli interesuje Was jak się sprawdziły – zapraszam do czytania 🙂

Zestaw składa się z 2 produktów do oczyszczania skóry: pianki oczyszczającej i olejku do demakijażu. Rytuał ten ma nam zapewnić dogłębne oczyszczenie skóry, które jest tak ważne w codziennej pielęgnacji. Jak już wyżej wspomniałam składa się z 2 etapów:

1. Demakijaż, który wykonujemy Jedwabistym olejkiem do demakijażu (poj. 100ml) w sposób następujący: na zwilżone płatki aplikujemy kilka kropel olejku i wykonujemy demakijaż. Olejek może być stosowany do każdego typu cery. Zawiera m.in olej: arganowy, ryżowy, estry oliwy z oliwek. Zapobiega utracie wody i eliminuje przesuszenie skóry.

2. Następnie oczyszczamy skórę z zanieczyszczeń za pomocą Delikatnie myjącej pianki (poj. 150 ml), która nie tylko usuwa zanieczyszczenia, ale też warstwę olejową pozostałą po użyciu olejku.

Oba produkty stosowałam razem i oddzielnie (np. piankę do porannego oczyszczania twarzy). U mnie sprawdziły się bardzo dobrze, jeżeli chodzi o oczyszczenie. Olejek dobrze domywa podkład, produkty do konturowania i tusz, jednak przy używaniu go do oczu odczuwałam lekkie szczypanie, dlatego po kilku aplikacjach stosowałam go wyłączenie do twarzy. Nie zapchał, nie powodował podrażnień, czy wyprysków. Aplikacja również przebiegała łatwo i przyjemnie. Olejek dozował się powoli, nie rozlewał przy mocniejszym ściśnięciu butelki.

Jeżeli chodzi o piankę, to już zupełnie inna bajka. Może trafiłam na kiepską partię, ale dozownik się zacinał od początku, co mnie bardzo irytowało. Nie wyrzuciłam jej tylko dlatego, że produkt był bardzo przyjemny. Pianka ma konsystencję wodnistą, a po wyciśnięciu na dłoń, staje się tytułową pianką 🙂 2 pompki wystarczają na umycie całej twarzy. Produkt bardzo dobrze sprawdza się przy demakijażu wieczornym, ale i przy porannym myciu. Jest również bardzo wydajny – nie pamiętam kiedy go otworzyłam, ale czuje jakby był ze mną wieki 🙂

Zestaw oceniam bardzo pozytywnie mimo mojej wściekłości na dozownik. Mam jeszcze krem do twarzy z tej serii, którego nie mogę się doczekać aż użyję.  Zestaw kosztuje 77 zł jest to dość spory wydatek jak na produkty do demakijażu, ale jeżeli policzymy koszt miesięczny uzyskamy kwotę kilku złotych. I tylko od Was zależy, czy się skusicie, czy nie. Ja zestaw polecam z czystym sumieniem osobom, które nie mają wrażliwych oczu, gdyż mogą mieć podobną reakcję do mojej.

Dodaj komentarz