Regenerujący krem do rąk Sylveco – moja opinia

W ubiegłym roku na targach Beauty Forum na stoisku Sylveco zakupiłam sporą ilość produktów do przetestowania. Bardzo wiele dobrego słyszałam na temat ich kosmetyków i chciałam je wypróbować na własnej skórze. Na pierwszy ogień poszła wcierka/tonik normalizująca do włosów słabych, o której już przygotowuję post. Dziś chciałabym Wam zrecenzować Regenerujący krem do rąk. Od razu chciałam zaznaczyć, że z moją nadmiernie przesuszająca się skórą dłoni nie miał łatwo.

Na kupo kremu zdecydowałam się po zapewnieniach Pani sprzedającej, że na pewno ulży dłoniom w zimę tj. zwalczy nadmierne przesuszenie, dzięki czemu skóra nie będzie swędzieć, pękać, a w konsekwencji krwawić. Producent zapewnia, że krem „przeznaczony jest do codziennej pielęgnacji suchej i zniszczonej skóry. Doskonale nawilża i odżywia, nadaje dłoniom gładkość, elastyczność i miękkość. W skład kremu wchodzą roślinne ekstrakty rumianku, brzozy oraz aloesu o działaniu ochronnym, łagodzącym i przyspieszającym naturalną odnowę”. Krem ma bardzo dobry, naturalny skład m.in. olej sojowy, olej z pestek winogron, olej arganowy, masło karite, ekstrakt z rumianku i wiele innych.

Krem ma bogatą, dość ciężką konsystencję. Czuć zawarte w nim oleje. Nie wchłania się od razu, pozostawia na skórze tłustawą warstwę, która wchłania się po ok 10 minutach od aplikacji. Zapach jest typowo ziołowy (rumiankowy), niestety nie każdemu przypadnie do gustu, ale szybko się ulatnia. Mi jakoś specjalnie nie przeszkadza. Zaraz po nałożeniu kremu dłonie wydają się gładkie i nawilżone, jednak to uczucie mija po paru minutach. Mimo regularnego stosowania po kilka razy dziennie kondycja mojej skóry się nie poprawiła. Niestety nawilżenie dla skór bardzo suchych będzie zbyt słabe.

Opakowanie jak to opakowania z tej firmy – bardzo ładne i proste. Jestem ich wielką fanką 🙂

Reasumując niestety krem nie spełnił moich oczekiwań (a były na prawdę ogromne). Uczucie nawilżenia było kilkuminutowe, musiałam go stosować dość dużo przez co stosunek ceny do jakości nie jest korzystny. Krem na stronie producenta kosztuje 18,14 zł za 75 ml, więc nie jest to mało. Jeżeli ktoś ceni naturalny skład i nie ma mocno przesuszających się dłoni – polecam upolować go na promocji.

Dalej poszukuję kremu, który spełnił by moje wymagania w okresie jesienno-zimowym. Może macie jakiś do polecenia?

7 odpowiedzi do “Regenerujący krem do rąk Sylveco – moja opinia”

    1. Synkowi kupiłam balsam do ciała i twarzy i też sobie chwale. Mam jeszcze płyn do kąpieli ale czeka aż wykończymy Johnson’a

Dodaj komentarz