Pierwsze wrażenie: Sylveco, Vianek, Biolaven

Gdy jakiś czas temu zobaczyłam, że moje pudełeczko z próbkami pęka w szwach postanowiłam się do nich w końcu dobrać. Posegregowałam firmami i postanowiłam, że pierwsze wrażenia będę opisywać na blogu. Oczywiście nie jesteśmy w stanie sprawdzić po 2 ml próbki, czy krem ma takie działanie jak obiecuje producent, ale możemy stwierdzić, czy krem nam  pasuje, jest odpowiedni do naszego typu skóry, nie uczula. Więc bez wstępnego przedłużania – zapraszam na pierwsze wrażenie kilku produktów marki Sylveco.

Biolaven – krem do twarzy na noc z olejkiem z pestek winogron i olejkiem lawedowym. Tutaj miałam 2 próbki, które wystarczyły na 6 użyć. Krem bardzo przyjemnie pachnie lawendą. Nie jest to zapach nachalny, lecz przyjemny dla nosa. Krem jest cięższy w konsystencji niż kremy na dzień, ale nie jest ciężki. Bardzo dobrze się wchłania, nie pozostawia filmu, a my nie lepimy się do poduszki 🙂 rano czuć na skórze nawilżenie i brak ściągnięcia. Z czystym sumieniem mogę polecić ten krem i jak wykończę swoje zapasy na pewno go kupię.

Kremy Vianek: intensywnie odżywczy i wzmacniający. Oba wystarczyły mi na 3 aplikacje. Są bardzo lekkie, szybko się wchłaniają, jednak myślę, że dla mojej bardzo suchej skóry są za słabo nawilżające. Na pewno sprawdzą się przy innych cerach. Generalnie bardzo przyjemne kremiki i może kiedyś skuszę się na ten odżywczy w połączeniu z serum.

Łagodzący krem pod oczy Sylveco – z racji, iż jest to krem pod oczy starczył mi na ok 5 aplikacji. Jest wydajny, lekki, szybko się wchłania, nie roluje pod korektorem. Wg. mnie w przedziale wiekowym 20-30 będzie to bardzo dobry krem. Niestety moja skóra jest już trochę starsza i wymagająca pod oczami dużego nawilżenia, więc niestety ten kremik u mnie się nie sprawdzi. Ale polecam osobom młodszym lub nie mającym problemów z nadmierną suchością.

Lekki krem brzozowy Sylveco – kolejny bardzo przyjemny kremik. Tak jak w przypadku kremów Vianka bardzo dobrze się wchłaniał, był lekki i przyjemny w stosowaniu. Niestety czułam po nim lekkie ściągnięcie skóry, spowodowane niedostatecznym nawilżeniem. Myślę, że krem się z powodzeniem sprawdzi u wszystkich cer prócz bardzo suchej 🙂

i tak oto się prezentuję moje ostatnie zużycia. Na pewno w przyszłości kupię krem na noc Biolavenu 🙂 Macie do polecenia kremy z rodziny Sylveco?

Dodaj komentarz