Moje pierwsze kroki z Aquarelle Neo nail

Witajcie,

Dziś chciałabym Wam przedstawić efekty mojej zabawy z lakierami Aquarelle firmy Neonail. Zdobienia typu Sharm Effect intrygowały mnie od dawna. Ponieważ nie mam czasu na „zabawę” metodą prób i błędów ze zwykłymi lakierami, postanowiłam wypróbować zestaw polecany do tego typ zdobień, dzięki któremu nawet największe beztalencie będzie mogło cieszyć się ładnym wzorem na paznokciach. Jeżeli jesteście ciekawe mojej opinii oraz efektów – zapraszam do czytania dalej.

Za swój zestaw w promocji zapłaciłam 62 zł + gratis otrzymałam pojemniczek cyrkonii Swarovskiego oraz przesyłkę kurierem.  Mówiąc szczerze nie mogłam się doczekać przesyłki,  gdyż nigdy nie miałam lakierów tej firmy i bardzo chciałam jak najszybciej dostać je w swoje ręce. Zamówiłam białą bazę i kolor Fuschia.

Pędzelki są bardzo dobrze wyprofilowane – nie są za długie, ani za krótkie, nie ścięte zbyt prosto.  Są dziwnej dla mnie konsystencji (ale pewnie dzięki temu możemy stworzyć Sharm Effect), niby gęsta ale rzadka 🙂 Przy nakładaniu trzeba bardzo uważać, gdyż łatwo ścieka na skórki, co widać na zdjęciu poniżej.

Co mogę powiedzieć po pierwszym użyciu? Niestety nie jest to produkt, dzięki któremu od razu stworzymy piękne wzory. Ja żeby namalować swoje róże zmywałam lakier chyba 30 razy, a i tak efekt nie jest dla mnie zadowalający. Ale z rozpaczy i braku czasu utwardziłam go. Na pewno przede mną dużo ćwiczeń, ale uważam, że warto, gdyż można osiągnąć naprawdę śliczne efekty.

Do wykonanie mojej stylizacji użyłam:

  • bazy i topu z serii Pure – Victoria Vynn
  • żelo-lakieru Infini nr 74 – Kabos Cosmetics
  • bazy i lakieru kolorowego Aquarelle – Neonail

Co sądzicie o lakierach do Sham Effect? Miałyście już jakieś?

Dodaj komentarz