Yonelle – Hydrolipid krem, H2O Infusion – recenzja kremu

Witajcie,
Dziś przychodzę do Was z recenzja kremu, który kupiłam w mega promocji w Douglasie. Oczywiście go nie potrzebowałam, ale aż szkoda było nie kupić 🙂 mowa o kremie polskiej marki Yonelle – hydrolipid krem, H2O infusion. Jeżeli jesteście ciekawe jak się sprawdził – zapraszam do dalszej lektury 🙂

Zacznę od ceny – 229 zł bez promocji,  ja kupiłam za 50 zł 🙂 chyba każdy by się skusił ;p
Opakowanie jest bardzo ładne – zwykłe pudełeczko z ozdobnym wieczkiem. Minusem niestety jest przymus aplikacji palcem, czego nie znoszę, ale trudno…. za 50 zł się przemęczę.
Przez pierwsze 3 tygodnie stosowania krem sprawował się super. Bardzo dobrze się rozprowadzał i wchłaniał, nie podrażniał, nie zapychał. Po aplikacji skóra wydawała się nawilżona, miękka, promienista. Konsystencja kremu jest bardzo lekka, przyjemna w dotyku, a i zapach przyjemny dla użytkownika – delikatny, lekko wyczuwalny. Dobrze sprawdzał się jako baza pod makijaż:  nie rolował się, podkład dobrze się trzymał i nie było widać suchych skórek.
Jednak po 3 tyg. używania coś się zmieniło o 180 stopni. Krem przestał się wchłaniać, topił na słońcu i kawalił. Wydaje mi się, że skóra za szybko się przyzwyczaiła do niego. Niestety pół opakowania znalazło innego właściciela.
Niestety zapewnienia producenta się nie sprawdziły. Dobrze, że kupiłam ten krem w promocji, inaczej bym była bardzo zła :/
Reasumując:  nie polecam, chyba że ktoś chce wydać niemałą kwotę na zwykły, nawilżający krem.

2 odpowiedzi do “Yonelle – Hydrolipid krem, H2O Infusion – recenzja kremu”

    1. ja również się zawiodłam 🙁 nie po to kupuje się krem, żeby po 3 tyg. oddać. Teraz skoro wiem, że inne też bez szału, to na pewno nie kupię nic tej firmy.

Dodaj komentarz