Nowa seria – Marki Premium

Zaczynając pisać tego bloga zastanawiałam się co mogę wnieść nowego do świata blogów o kosmetykach. Oprócz testowania produktów dostępnych w sklepach stacjonarnych chciałam również Wam przedstawiać kosmetyki przeznaczone do gabinetów kosmetycznych oraz przekazać trochę wiedzy na temat składnikow aktywnych zawartych w kosmetykach. I tak powistała seria ‚Natura w kosmetykach”, która rozpoczęła się wpisami o oleju konopnym oraz o kosmetykach które go zawierają. Jeżeli nie czytałyście – zapraszam: (link)
Kolejnym pomysłem na jaki wpadłam były opisy produktów marek wysoko-półkowych. Szperając w internecie bardzo trudno było mi się natknąć na opisy/recenzje produktów tych właśnie marek. Dlatego dziś przedstawiam Wam serią Marki Premium. Pierwszy pod lupę poszedł tusz do rzęs firmy Dior – Diorshow Blackout. Jeżeli jesteście ciekawe jak się sprawdził – zapraszam do dalszego czytania.


Może zaczniemy od opakowania – proste bez żadnych och, ach…. Jest ok, ale wg. mnie mogłoby być bardziej eleganckie/wysokopółkowe. Mascara wg. producenta powinna: perfekcyjnie rozdzielać i podkręcać rzęsy. „Innowacyjna konsystencja liftingująca pokrywa rzęsy od nasady po końcówki i gwarantuje długotrwały i porywający efekt. Wzbogacony nektarem z jedwabiu i koktajlem z substancji odżywczych posiada szczególne właściwości pielęgnujące.”Czy rzeczywiście mascara spełnia te warunki?

Pierwszą rzeczą i niestety na wielki minus jest to, że skleja rzęsy. Tusz szybko zastyga, a po około połowie dnia tworzy efekt pandy i się kruszy. Ciężko mi było również nałożyć 2 warstwy – rzęsy sterczały, były sztywne i nie dały się podkręcić. Nie zauważyłam również pogrubienia ani wydłużenia. Przy malowaniu u nasady odciska się tusz odbija sie na powiece ruchomej (bynajmniej nie jest to brak umiejętności tuszowania rzęs). Szczoteczka jest rzadka i przyjazna w nakładaniu produktu. Tusz miał być wodoodporny – niestety nie jest.

Jednym słowem jeden wielki zawód. Kupując mascarę za 155 zł oczekiwałam czegoś więcej. Niestety tusze drogeryjne, kupione np. w promocji za 25 zł sprawdzają się dużo lepiej. Nie polecam.
Używałyście tą mascarę? co sądzicie?

Dodaj komentarz